Lyrics
Silna jak skała
**Refren:**
Ona walczy o siebie, jak feniks z popiołów,
Zawsze powstaje, mimo burz i grzmotów.
Jej serce bije mocno, dla syna przetrwała,
Choć życie ją kopało, nigdy się nie poddała.
**Zwrotka 1:**
Całe życie w walce, przeciwności mnóstwo,
Choć choroba jej doskwiera, to wciąż idzie prosto.
Każdy dzień to wyzwanie, każdy krok to ból,
Ale ona silna, choć czasem czuje chłód.
Podniosła się nie raz, choć upadki bolesne,
Z każdym dniem silniejsza, choć rany nie tylko cielesne.
Dla syna jej miłość to moc niezmierzona,
On jej sercem, oddechem, jej duszą niezłomną.
**Refren:**
Ona walczy o siebie, jak feniks z popiołów,
Zawsze powstaje, mimo burz i grzmotów.
Jej serce bije mocno, dla syna przetrwała,
Choć życie ją kopało, nigdy się nie poddała.
**Zwrotka 2:**
Każdy dzień to walka, ale ona nie ustaje,
Choć życie ją kopie, ona zawsze wstaje.
Jej syn to jej siła, jego uśmiech to motywacja,
Dla niego przetrwa wszystko, to jej determinacja.
Nie ma rzeczy niemożliwych, gdy miłość w sercu płonie,
Ona przetrwała burze, teraz świeci jak słońce.
Choroba jej nie złamie, choćby chciała mocno,
Ona zawsze powstanie, mimo przeciwności losu.
**Refren:**
Ona walczy o siebie, jak feniks z popiołów,
Zawsze powstaje, mimo burz i grzmotów.
Jej serce bije mocno, dla syna przetrwała,
Choć życie ją kopało, nigdy się nie poddała.
**Zwrotka 3:**
Dla swego syna, oddałaby wszystko,
On jest jej sercem, jej duszą i wszystkim.
Każde jego słowo, to dla niej jest siłą,
On jej oddechem, jej życiem, jej miłością.
Choćby przyszły kolejne burze, kolejne ciemne dni,
Ona zawsze powstanie, bo jej miłość nie zna granic.
Syn jej sercem, jej oddechem, ostatnim tchnieniem,
Dla niego przetrwa wszystko, na każdym życiowym zakręcie.
**Refren:**
Ona walczy o siebie, jak feniks z popiołów,
Zawsze powstaje, mimo burz i grzmotów.
Jej serce bije mocno, dla syna przetrwała,
Choć życie ją kopało, nigdy się nie poddała.
**Zwrotka 4:**
W końcu spotkała kogoś, kto serce jej oddał,
Pomimo przeszkód, wspierał, nigdy się nie poddał.
Droga bywa trudna, czasem sprzeczki, ciche dni,
Ale ich miłość się tli, wciąż płonie w nich.
Są dla siebie opoką, w najtrudniejszych chwilach,
Razem przejdą przez wszystko, choćby świat ich łamał.
Miłość ich silniejsza, przetrwa każdy sztorm,
Bo w trójkę są niepokonani, jak jeden mocny front.
**Refren:**
Ona walczy o siebie, jak feniks z popiołów,
Zawsze powstaje, mimo burz i grzmotów.
Jej serce bije mocno, dla syna przetrwała,
Choć życie ją kopało, nigdy się nie poddała.