Dzień w dzień

male voice, melodious piano, nostalgic ballad, orchestral strings, deep bass

June 6th, 2024suno

Lyrics

[Instrumental intro] [Intro] Dzień w dzień straszy mnie okrutny cień Dzień w dzień blokuje mnie wewnętrzny leń Dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień [Verse 1] Chciałem się jeden raz poczuć jak dziecko I wydać tracki pośmiertnie jak Preston Zaśpiewać ostatni kawałek, w którym poproszę o ziemię lekką Porzucam te fazy, co każdy porównałby z sektą Bo duchy przeszłości i tak uciekną, gdy do słoja kariery otworzę wieczko A mam wiele głupot w pamięci i kartotece Choć czasu nie cofnę za żaden becel Bo kapie mi z nieba deszcz jasnozłoty A nie krople brudne jak lewy puder Zajebmy po sznurze białej koki, żeby napisał o nas każdy najgorszy pudel Zaśmieję się wtedy jak przekorny los, którego chichot straszył nas w nudę [Verse 2] Codzienna stypa po moich marzeniach, bo umierały za każdym szlugiem Codzienna droga po stromych schodach, tylko że zawsze pod górę Codzienna walka w tych czterech rogach, gdzie mój świat jest mały Codzienna rutyna zatonie wśród morza, kiedy wysuszę z łez moje gały Nie robię sobie zdjęć na Insta, bo wciąż zapłakany ocieram łzy z bladej twarzy Znów zapominam o życiu i chcę na rękach rękawy, a jedyne łezki mieć z tatuaży Pokłuć się cały i zamiast krwi dawać atrament, a za zasługi chcę cały skarbiec Za rozliczenia podwójny diament, a na rozliczeniu mieć duży papier [Piano solo] [Scratch] [Piano solo] [Rap Verse 2] Odrzucam zasady pędząc pod prąd i szukam miejsca, które nazwę spokojny ląd Każdy pierdoli, że popełniam błąd, świat nie chcę artystów jakbyśmy mieli trąd Izoluję się od ludzi i uciekam w pizdu stąd, gdzie powietrze pachnie bezsilnością Wychodzę na przeciw wszystkim wrogom i ich bezsensownym postom Idę na terapię i gadam jak z katem, bo czego nie powiem to słyszę, że robię źle W świecie krawatów się czuję jak Que, w świecie pieniądza się czuję tłem, Emmm... Nigdy więcej fake friends, kiedy oczy znowu mokną od łez Nie zapomnę cię, ty wiesz, kiedy duszę kradnie kostuch, ty też [Piano solo] [Outro] (Dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień) [Fade out] [End] [Piano solo] [Outro] (Dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień) [Fade out] [End]

Empfohlen

Balla Di Notte
Balla Di Notte

hip hop dance pop italian deep bass

futbol de noche
futbol de noche

mournful k-pop rock electric

Moving On (Lost love)
Moving On (Lost love)

Trip-Hop Techno pop Electronic Art-pop Club futuristic female voice bass intensive hypnotic

Mary's Dream
Mary's Dream

raw rock electric

Pão Fresquinho
Pão Fresquinho

pop rhythmic

City Lights
City Lights

heavy synths heavy drops female vocal samples drum and bass edm

自然の調和" (Harmony of Nature)
自然の調和" (Harmony of Nature)

Traditional Drums,Japanese instrament Drone,Native japanese Chanting,Afrocelt,vocal drone,Vocal Native Japanese

Why Don't You Hate Me Too?
Why Don't You Hate Me Too?

J-pop, Vocaloid, Miku voice, hardcore, dubstep, 240BPM

Rise From the Ashes
Rise From the Ashes

deeper into the player’s relentless journey, facing even greater challenges and emerging as an unstoppable force

Továrenský kluk
Továrenský kluk

Industrial heavy drop neurofunk drum and bass with iron noises and nice drops

How do I Say ‘I Love You’,
How do I Say ‘I Love You’,

R&B (Slow Jam), male vocals, sexual,

Real Love Never Came (Piano Version) S. Peak
Real Love Never Came (Piano Version) S. Peak

sensitive pop emotional indie jazz

Amor do Teclado
Amor do Teclado

pop romântico acústico

National Geographic Intro 1960s - 1990s (128)
National Geographic Intro 1960s - 1990s (128)

Orchestral, epic, triumphant, cinematic, continuation of a melody,

Lazos de Luz
Lazos de Luz

regional music,hispanic music,latin pop,hispanic american music,pop,dance-pop,dance,anthemic

Ratons Laveurs Rebelles
Ratons Laveurs Rebelles

électrique brut rock

waltz
waltz

waltz, tense, aggressive, violin, piano